sobota, 14 grudnia 2013

Merry Christmas:*

Siemka słodziaki:*
Dzisiaj byłam u babci i piekłyśmy pierniczki... Brzuch mnie boli od nadmiaru cukru...;/ Ale jestem zadowolona, bo udało mi się spędzić dzień z Mamą i siostrą:) A oto nasze dzieło: 




Oprócz tego byłyśmy dzisiaj w schronisku wyprowadzić psy i przy okazji rozejrzeć się, ponieważ moja Mama chce adoptować pieska:)) Na początku chcieliśmy wziąć suczkę shih- tzu, ale ona była w rezerwacji, a poza tym ma bardzo długą sierść i wymaga dużo pielęgnacji, dlatego szukałyśmy innego. I wzięłyśmy na spacer parę innych. Były to jeden kundelek i jeden charcik długowłosy. I ten chart nam się spodobał, ale był strasznie ruchliwy i zakręcony. Więc Pani nam powiedziała, że mamy zerknąć na psa naprzeciwko w boksie. Już wcześniej zwróciłam na nią uwagę. Jest to mieszaniec, najprawdopodobniej charta długowłosego z jakimś lisowatym. Zakochałyśmy się w nim od razu <3 Wabi się SCALI, ale mojej Mamie spodobała się SZISZKA i dlatego tak się będzie wabić. Bierzemy ją za tydzień do domu:)) Nie mogę uwierzyć, że moje oczekiwane od czterech lat marzenie się spełni.! Mam jej jedno zdjęcie:

Bardzo niewyraźne, ale jest.:) Sziszka jest bardzo całuśna i uwielbia się przytulać. Pies idealny i nie ciągnie na smyczy. 
Ja muszę lecieć się kąpać, bo jutro jest przyjęcie z okazji 70-siątych urodzin moich dziadków. Do zobaczenia. :*

A Wam jak mija weekend?

środa, 11 grudnia 2013

Na nowo.

Zastanawiasz się skąd taki tytuł?
Oświecę Cię!
Kiedyś byłam pyskata, wyzywająca i często wredna na popis. Mój ubiór, zachowanie i postawa były charakteryzacją . Chciałam w ten sposób zyskać popularność, sławę wśród znajomych...? Właściwie sama nie wiem po co to robiłam....
Teraz znalazłam nowych znajomych np. Julkę, która jest moim przeciwieństwem dlatego się uzupełniamy, ale także Olimpię z którą znam się dłużej, lecz nigdy nie miałyśmy takiego kontaktu jak teraz. Zmieniłam swój styl i jestem mniej krzykliwa, ale to nie znaczy, że nie przykuwam uwagi moim zachowaniem :P Wielu osobom się nie podobam, ale mnie to nie dotyka, ponieważ już wiem kim jestem i nią właśnie chcę być. I to samo radzę każdemu, odnajdźcie siebie, bo tylko to może pokazać Wam, że możecie być naprawdę szczęśliwi :))

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Make up na co dzień :)

Witajcie skarby! :*
Mam dzisiaj dobry humorek, ponieważ byłam u fryzjera i wyglądam inaczej niż wcześniej. Mam nadzieję, że lepiej... :P
Ale przychodzę do Was z inną sprawą- mianowicie z tym jakich kosmetyków używam na co dzień.
Więc ogółem to nie maluję się mocno, ale taki lekki, tuszujący make- up jest. 

 Więc to są wszystkie kosmetyki jakich używam. A teraz postaram się je opisać :))

PODKŁADY:


Posiadam dwa, ale używam obecnie tego z MAYBELLINE. Muszę przyznać, że obydwa sprawdzają się świetnie, mimo, że na początku lekko wysuszały mi skórę. Zaczęłam używać zwykłego kremu NIVEA i jest lepiej :) A drugi mam z AVON.

KOREKTOR:


Mam go z firmy AVON. Nie używam go co dziennie, tylko kiedy mam jakieś wypryski lub inne niedoskonałości. Ma on formę pomadki. ^^

CIENIE:


Są to zwyczajne cienie do powiek ze sklepu po 5 zł. BIAŁY, NIEBIESKI I GRANATOWY. :>

TUSZE I ZALOTKA:


W czarnej tubce jest czarny tusz firmy AVON "color style", a w białej odżywka do rzęs (przezroczysta) z firmy BELL. Zalotkę kupiła mi mama więc nie wiem z jakiej jest firmy, ale wiem, że jest z ROSMANN'a.

BALSAM DO UST:


Ten balsam jest z ZIAJI. Posiada on wyciąg z pomarańczy, więc przy okazji pięknie pachnie :))

Mam nadzieję, że Wam się spodobało i serdecznie polecam wszystkie te kosmetyki. 

P.S. Mamy jutro wolne, ponieważ szóstoklasiści i trzecio- gimnazjaliści piszą próbne testy, więc może pojawić się outfit, bądź zdjęcia z mojego jutrzejszego wypadu na miasto :3

A wy jak spędzacie wolne od szkoły dni?
Piszcie w komentarzach. ;>

środa, 4 grudnia 2013

ŚWIĘTA...! *-*

Dum, dum, dum......
IDĄ ŚWIĘTA!!! <333
Oj, tak w końcu nadszedł wspaniały dzień pisania posta o świętach... :) A razem z tym czas na WINTER TAG!!! XD No to start:
1. jaki czas najbardziej lubisz w zimie?
W zimę uwielbiam siedzieć z herbatą lub kakao i oglądać świąteczne filmy, słuchać muzyki albo bez sensu gapić się na świeczki w kształcie choinek. Kocham też wyjadać resztki ciast ze świąt, a potem biegać po klatce schodowej żeby to spalić, bo na zewnątrz jest za zimno na bieganie. :P

2. Czy to jest Twoja ulubiona pora roku?
W trzech czwartych tak... Są święta, nowy rok i moje urodziny. Ale jak zbliża się  odwilż i robi się chlapa, to mam ochotę nie wychodzić z domu...

3. Co najbardziej lubisz robić w śniegu?
Tańczyć!!!

4. Bez czego nie mogłoby być zimy?
- ŚNIEG
- ŚWIĘTA
- CHOINKA

5. Lubisz święta Bożego Narodzenia i na nie czekasz?
No pewka, każdy na nie czeka 20 dni!!!!!!!!!!!!!!!


6. Czy wierzyłaś kiedyś w Świętego Mikołaja?
Wmawiają mi że go nie ma, ale ja wiem, że jest... Tylko nie wygadajcie!

7. Odliczasz do Wigilii?
20!!!!!!!!!!!

8. Utrzymujesz jakieś zimowe tradycje?
Filmy, pierniczki, choinka, grube skarpety.. <3

9. Jaki jest twój ulubiony napój, który pijesz zimą?
kakao i herbata
10. Urządzasz bitwę na śnieżki?
Nie lubię, ale jak ktoś mnie trafi to już mi go szkoda.......

11. Czego nie lubisz w zimie?
przede wszystkim nie lubię chlapy... Bleee I porannego wstawania jak jest ciemno

12. Co pierwsze przychodzi Ci na myśl, jak ktoś powie "Boże Narodzenie"?
Puch za oknem, zapach pierników, na ekranie telewizora "Kevin sam w domu", prezenty xd i jedzenie *...*


Więc to były wszystkie pytania :) Teraz leżę z moim królisiem i oglądamy zdjęcia z dzieciństwa :333


A wy co porabiacie?

niedziela, 1 grudnia 2013

YOU.

Dlaczego ludzie tak często udają kogoś innego...?
To pytanie zadaję sobie bardzo często w ostatnim czasie. Sama to robię, choć nie wiem czemu. Przecież każdy jest na swój sposób wspaniały i nie wiem po co jest się zmieniać...
Wiele osób nie chce być tym kim są :
- mowa o np. tranzwestytach, który czują się źle we własnym ciele,
- są to również ludzie, którzy świadomie udają kogoś kim nie są, aby zyskać popularność. Znam kilka takich osób...
TYLKO PO CO?
Ludzie mają nas lubić nie za to kogo udajemy, ale kim jesteśmy.
GWIAZDY. Na scenie są wyciszone- Adele lub przebojowe- Kora, ale poza nią mogą być zupełnie kimś innym... Najprostszym przykładem jest DODA. Nie wiemy czy kiedy schodzi ze sceny nie staje się sobą, a to co widzimy na scenie jest maską- tym czego my oczekujemy od aktorów czy muzyków- widowiska i rozrywki. Oznacza to, że to przez nas (widzów) oni zmieniają się, aby być sławni choć na dwie minuty. Dlaczego bo są ludźmi. I my robimy to samo, w szkole ubieramy się wyzywająco, aby przykuć uwagę i być zauważanym przez te dwie minuty...


A wy co o tym myślicie? Piszcie w komentarzach :)